Jakie hamulce rowerowe? V-brake, tarczowe czy inne?

Gdy kupujesz nowy rower lub chcesz wyremontować stary,  możesz stanąć przed dylematem – jakie wybrać hamulce. W wielu przypadkach nie będziesz mieć wyboru :) W rowerach górskich kosztujących więcej niż dwa tysiące złotych, znajdziesz jedynie hamulce tarczowe. W rowerach szosowych, przynajmniej na razie, będą hamulce typu Dual Pivot. Hamulce tarczowe nieśmiało próbują przebić się do szosówek, ale co z tego wyniknie jeszcze się okaże. Jeśli chcesz zmodernizować hamulce w rowerze, pamiętaj o kompatybilności. Jeśli chcesz zmienić np. hamulce V-brake na tarczowe – musisz mieć piasty z mocowaniem na tarczę oraz miejsce do przykręcenia zacisków na ramie i widelcu.

Poniżej opiszę najpopularniejsze typy hamulców rowerowych, wraz z ich plusami i minusami. Decydując się na jakikolwiek rodzaj hamulców, pamiętaj by były one dobrej jakości. Od tego elementu zależy Twoje bezpieczeństwo i nie warto wybierać ekstremalnie tanich rozwiązań.

Ten wpis powstał w 2010 roku

Uzupełniłem go o brakujące rodzaje hamulców.

W rowerach najczęściej znajdziemy jeden z ośmiu typów hamulców:

– V-brake (zwane też V-brejkami, V-Brejk, V-breake, ale poprawna jest tylko pierwsza nazwa)

– Szosowe Dual Pivot

– Szczękowe hydrauliczne

– Tarczowe (mechaniczne oraz hydrauliczne)

– Rolkowe

– U-brake

– Cantilever

– Torpedo, czyli tzw. „hamulec w pedałach”

 

Hamulce V-brake – bardzo popularne i uniwersalne hamulce szczękowe, stosowane w rowerach MTB, trekkingowych, miejskich. Nie nadają się do rowerów szosowych oraz zjazdowych. Kilka słów o ich regulacji oraz wymianie klocków znajdziesz w tym wpisie.

Jakie hamulce V-breake

Plusy:

+ niedrogie w zakupie i serwisowaniu

+ zdecydowanie wystarczające do amatorskiej jazdy

+ stosunkowo lekkie

Minusy:

– bardzo mała skuteczność w deszczu i błocie

– zużywają obręcz

 

Hamulce szosowe Dual Pivot – stosowane w rowerach szosowych, m.in. ze względu na łatwiej modulowaną siłę hamowania oraz aerodynamikę.

 

Shimano Dual Pivot Jakie

Plusy:

+ mocne

+ lekkie

+ podstawowe (ale dobre) modele są w rozsądnej cenie

Minusy:

– bardziej skomplikowane w ew. naprawie na trasie

– zużywają obręcz

 

Hamulce szczękowe hydrauliczne (prym w tym temacie wiedzie firma Magura, z modelami HS11 i HS33). Działają na podobnej zasadzie jak V-brake, tylko zamiast stalowej linki hamulcowej, mamy przewód z płynem hamulcowym. Dużo mocniejsze od hamulców V-brake. Używane np. w tandemach, ale także w rowerach trekkingowych. Są również miłośnicy tych hamulców w rowerach górskich.


Magura hamulce hydrauliczne
Plusy:

+ bardzo mocne

Minusy:

– trudne do naprawy w trasie

– zużywają obręcz

– ciężkawe

– drogie

 

Hamulce tarczowe działają na troszkę innej zasadzie, niż wymienione wyżej hamulce, które wywierały nacisk na obręcz koła roweru. W przypadku tarczówek mamy zamocowaną do piasty tarczę oraz zacisk z klockami, które trą o tarczę w razie potrzeby. Hamulce tego typu wymagają piast przystosowanych do montażu tarczy.

Jakie hamulce tarczowe kupić

Można kupić dwa rodzaje hamulców tarczowych – mechaniczne oraz hydrauliczne. W mechanicznych hamulec jest uruchamiany przez stalową linkę, w hydraulicznych przez płyn hamulcowy. Hamulce mechaniczne są coraz rzadziej spotykane i wypierane przez hydrauliczne. Najczęściej są montowane w rowerach z hipermarketu (tzw. „makrokeszach”). Wyjątkiem są hamulce mechaniczne z wyższej półki (dziękuję komentatorowi Horus33 za zwrócenie na to uwagi), takie jak Avid BB7 czy BB5, które są droższe niż niejedne hydrauliczne hamulce i ich jakość też powinna być lepsza.

Jednak większość tanich, mechanicznych hamulców nie działa tak jak trzeba i lepiej wybrać V-Brake, niż grzebać przy takich hamulcach. Potwierdzeniem tego niech będzie firma Shimano, która już jakiś czas temu praktycznie wycofała się z hamulców mechanicznych (poza wyjątkami spoza oficjalnych grup części). Tak więc na pytanie: hamulce tarczowe hydrauliczne czy mechaniczne w rowerze? Zdecydowanie odpowiem: hydrauliczne!

Plusy:

+ niezawodne w każdych warunkach (błoto, deszcz itd.)

+ bardzo dobra modulacja (dostosowanie siły hamowania do aktualnych potrzeb)

Minusy:

– sporo droższe od hamulców V-brake

– trudne do naprawy w trasie

trudniejsza regulacja niż w V-brake

– cięższe od V-Brake

 

Hamulce rolkowe najczęściej spotkamy w rowerach miejskich. Działają zasadzie bębna – w dużym uproszczeniu rolki znajdujące się w bębnie, naciskają na jego powierzchnię podczas hamowania. Tarcza, którą widzisz na zdjęciu poniżej, to radiator, czyli element odprowadzający ciepło z wnętrza hamulca. Co ciekawe, niektórzy internetowi sprzedawcy, piszą w opisie, że jest to tarcza hamulcowa. Ale tak nie jest. Te hamulce nie nadają się do rowerów górskich i innych, gdzie potrzebna jest duża siła hamowania.

Co to jest hamulec rolkowy

Zalety:

+ szczelnie zamknięta konstrukcja, mało wrażliwa na wodę i brud

Wady:

– duża wrażliwość na przegrzanie, np. podczas długich zjazdów

– bardziej skomplikowane w budowie i naprawie niż V-brake

 

U-brake to hamulce szczękowe, które obecnie używane są najczęściej w rowerach BMX. Kiedyś były montowane częściej, ale zostały wyparte przez nowsze typy hamulców.

 

u-brake-hamulce

Zalety:

+ tanie

+ proste w budowie

Wady:

– coraz trudniej je kupić

– mniejsza skuteczność hamowania niż nowsze szczękowe

 

Hamulce cantilever przed pojawieniem się hamulców V-brake, były bardzo popularne w wielu rowerach. Obecnie używane są jedynie w rowerach przełajowych oraz w najtańszych rowerach miejskich. Niestety w najtańszych rowerach, są używane najtańsze hamulce. A dobrą siłę hamowania zapewniają jedynie porządne hamulce, których używa się w kolarstwie przełajowym.

Jakie hamulce przełajowe

Zalety:

+ działają z klamkomanetkami szosowymi

+ pozwalają na założenie szerszej opony

+ proste w budowie i lekkie

Wady:

– trochę mniejsza skuteczność hamowania niż V-brake

– trochę trudniejsza regulacja

 

Torpedo, to hamulec który znajduje się w tylnej piaście. Aby zahamować, wystarczy nacisnąć pedały „do tyłu”, czyli w przeciwnym kierunku niż się pedałuje. Hamulec ten stosowany jest w wielu rowerach bez przerzutek (głównie miejskich i dziecięcych), a także w niektórych piastach wielobiegowych.

Hamowanie pedałami Zalety:

+ intuicyjna obsługa, łatwo nauczyć np. dziecko hamować

+ niewrażliwy na warunki atmosferyczne

Wady:

– siła hamowania może być niewystarczająca przy większych prędkościach

– tak jak hamulce rolkowe, może się przegrzewać przy dłuższych zjazdach

– jeśli się zerwie łańcuch, zostajemy bez hamulca

 

Jeśli przy zakupie roweru, masz wybór typów hamulców, to postawiłbym na hamulce tarczowe. Ale jedynie wtedy, gdy będą one dobrej klasy, czyli nie będzie tak, że zestaw hamulców z klamkami i tarczami na oba koła kosztuje 100 złotych :) W wielu przypadkach nie będziesz mieć wyboru i zostaniesz „skazany” na określony typ hamulców. Ale nie walczyłbym z tym, lata doświadczeń robią swoje i producenci zazwyczaj dobrze dobierają hamulce do typu roweru.

A jeżeli planujesz zakup nowych hamulców, albo części do nich, polecam sklep internetowy sporti.pl

Spodobał Ci się ten wpis?

Zapisz się na newsletter, otrzymasz informacje o nowych rowerowych artykułach.

Otrzymasz również e-book "10 sprytnych rowerowych porad".

 
 

140 komentarzy

  • Listopad 1, 2010

    Andrzej

    no muszę powiedzieć że bardzo przydatne porady .Wszystkie typy hamulców dobrze opisane i w pełni się z nimi zgadzam

  • Marzec 25, 2012

    Anonymous

    Nie wiem czy autor testu jezdzil kiedys na mechanicznych tarczowych. Ja mialem do wyboru rower wlasnie w mechanikach i hydraulikach w tej samej cenie oczywiscie ronych producentow ale podobnych sprzetowo i z pewnoscia nie byly to makrokesze. Wybralem hydrauliczne bo uwazam ze do codziennej jazdy w zupelnosci wystarcza mechaniczne i sa one w stanie sprawnie wychamowac rower. Hydrauliczne wg mnie to przerost tresci nad forma. W mechanicznych sporo mozna samemu zrobic w hydraulikach jak zacznie cos cieknac to lipa, samemu nie wiele sie zdziala. Chyba ze ktos naprawde zjezdza wyczynowo z poteznych gor to wowczas hydrauliki jak najbardziej, jednak dla wiekszosci ludzi moim zdaniem mechaniki w zupelnosci wystarczajace i mniej awaryjne.

  • Kwiecień 11, 2012

    Anonymous

    ja mam hydrauliczne i nie wyobrażam sobie innych

  • Kwiecień 12, 2012

    Anonymous

    Nie przerost treści nad formą tylko formy nad treścią…. ale zgadzam się w 100%. Uważam, że hydrauliczne hamulce w rowerze to jakaś pomyłka. Hydraulika weszła w miejsce linek w cely wyeliminowania możliwości zerwania linki, poprawy dozowalności etc. a w rowerze nawet przy zjeździe zawodowców nie występują takie siły. Rower jest lekki a ponadto ma małe opory toczenia więc bez względu na siłę hamulców szybciej dojedzie do zablokowania koła(i całą siłę zbiera opona) niż do jakiegoś specjalnego obciążenia/ przegrzania linki czy płynu…

  • Kwiecień 17, 2012

    Anonymous

    Ja mam Avidy SD7 modulacja dobra, siła hamowania bardzo dobra, waga także. Moim zdaniem w większości przypadków jakiekolwiek tarczówki to „używanie działa na muchy”. Pozdrawiam

  • Sierpień 7, 2012

    Anonymous

    Najlepsze są hamulce tarczowe hydrauliczne i jak tylko dysponujemy środkami to takie powinno się montować. A przynajmniej na przód, z tyłu mogą być dobre „faubrejki”. Posiadam Cube Acid, model z 2009 roku i hamulce mnie ani razu nie zawiodły, od 3 lat działają jak nowe, bez wycieków, niezawodnie i bardzo mocno. Ani razu nie przeleciałem przez kierownicę, ale do tego po prostu trzeba umieć hamować, bo jak ktoś ściśnie manetkę z całej siły i nie puści (bo jest głupi) to przefrunie nad kierownicą – fizyki nie oszukasz, każde dobrze ustawione hamulce jak się nie umie hamować mogą dać taki efekt (szczególnie jak ktoś mało waży) Pozdrawiam

  • Sierpień 26, 2012

    Anonymous

    nie stac cie na hydrauliki to kup sobie v brake.

  • Sierpień 26, 2012

    Anonymous

    Mam kona lanai z tarczowymi mechanicznymi, takie rozwiązanie wybrałem z premedytacją żeby było łatwiej naprawić w razie awarii, bo jak się pojedzie gdzieś na zadupie to dętkę ciężko kupić a co dopiero przewód hamulcowy

  • Wrzesień 19, 2012

    Anonymous

    Bierz ze sobą taśmę izolacyjną xD

  • Październik 30, 2012

    Anonymous

    jest jeden istotny plus tarczowych o ktorym nie napisales gdy nam sie na trasie skrzywi kolo i ktos ma vbrake’a musi go calkiem odpiac i wraca bez hamulca z tarczowymi zawsze bezpiecznie sie wroci do domu :)

    toudi.

  • Grudzień 21, 2012

    Anonymous

    Ja tam na swoje mechaniczne hayesy mx-2 nie narzekam;p

  • Luty 28, 2013

    Anonymous

    Kiedyś koło skrzywiło mi się tak że nie mieściło się w widelcu. Myślę do wyrzucenia. Jednak fakt wracania pieszo zniechęcił minie znalazłem równe miejsce i zacząłem skakać po obręczy efekt był zdumiewający koło się wyprostowało na tyle iż spokojnie można było wrócić do domu nawet hamując. Koło dało się po tym zabiegu całkowicie odratować.

  • Luty 28, 2013

    Anonymous

    Do prostowania koła w taki sposób najlepiej się nadają buty z gumowa podeszwą.
    Jednak nie polecam prostowania koła za pomocą młotka czy kamienia felga na pewno pęknie.
    Zalecam stosowanie takiego rozwiązania tylko w ekstremalnym przypadku.
    Jako równa powierzchnię można użyć krawężnik, pień świeżo ściętego drzewa.

  • Marzec 10, 2013

    Anonymous

    A jak się skrzywi tarczę?

    pozdrawiam
    matołek ((o:

  • Kwiecień 15, 2013

    Anonymous

    czy hamulce traczowe są trudne do naprawy

  • Kwiecień 15, 2013

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Zależy co się popsuje :)

    Generalnie hamulce typu V-brake są o wiele prostsze do naprawy. W sumie mają konstrukcję prostą jak cep – więc tam wielkiej filozofii nie ma.

    Tarczówki wymagają trochę więcej uwagi, ale z drugiej strony hamulce dobrych producentów nie psują się zbyt często :)

  • Maj 15, 2013

    Anonymous

    Ciekawe jakiej uwagi wymagaja mechaniczne tarczowe ? od 2006 posiadam jakies mechaniczne deore cos tam i nigdy nic przy nich nie robilem.
    Ciekawi mnie tez tekst trudniejszej regulacji tacz niz VBreak. Moim zdaniem jest prosciej w przypadku tarcz mechanicznych, i chyba prosciej nie bedzie wystarczy tylko wyregulowac naciag linki, majac pokretło na zacisku i na klamce. Czyli jak Vbreak – tylko tam trzeba czasem ustawic klocki.

  • Jeżeli od 2006 roku nic przy nich nie robiłeś, to znaczy, że po prostu mało jeździsz :) 8 lat bez wymiany klocków?

  • Maj 20, 2013

    Anonymous

    Ale przecież napisał, że posiada, a nie że używa ;-)

  • Maj 25, 2013

    kuba

    ja też mam tarcze choć rok krócej, shimano deore mechanik, i od 2010 też nic przy nich nie robiłem a mam już ponad 7 tysięcy przejechane. Tarczówki miażdżą vbrake po każdym względem prócz wagi, konstrukcja prosta jak cep regulacja ? naciąg linki i tyle. a jak was stać na DOBRE hydro tylko DOBRE czyli avid5 lub 7 a nie jakiś tektro chłam, to zejdziecie z wagą niżej niż nie jeden V a w hydro regulacji już w ogóle nie ma! tłoczki same rozprowadzają równomiernie ciśnienie! więc przykro mi ale ani artykuł ani komentujący się nie wykazali zbytnią wiedzą.

  • Maj 31, 2013

    jur spod dziur

    Ja właśnie się zastanawiam nad kupnem nowego roweru górskiego, chociaż nie w góry (na jakieś wycieczki do lasu, na zakupy) i zastanawiam się co jaki czas trzeba wymieniać części w poszczególnych hamulcach?

  • Czerwiec 1, 2013

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Zależy ile się jeździ i jak ostro :)

    Na wycieczki do lasu czy na zakupy polecam rower z hamulcami V-brake, więcej Ci do szczęścia nie będzie potrzeba. Wymienia się w nich tylko klocki, częstotliwość wymiany zależy od ilości kilometrów i jakości klocków, ale przy rekreacyjnej jeździe będziesz je wymieniał co dwa lata, może trzy :) Trzeba też co jakiś czas wymienić linki hamulcowe, jeżeli przestaną dobrze pracować, ale jeżeli tylko trzymasz rower w suchym pomieszczeniu to wymienia się je co cztery-pięć lat (a czasami wcale się nie wymienia :)

    W tarczówkach mechanicznych też tylko klocki i linki.

    W hydraulicznych również klocki, czasami trzeba płynu wymienić, ale to też raczej co dwa-trzy lata. No i odpowietrzyć czasem też jest potrzeba.

  • Czerwiec 5, 2013

    piła

    kupiłem ostatnio rower górski z hamulcami v-break i mam zamiar wymienić na tarcze po przeczytaniu opisów tych wszystkich hamulców raczej wezme hydraulichne ale zależy jaka będzie ich cena

  • Czerwiec 5, 2013

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Najpierw zorientuj się czy masz możliwość zamontowania hamulców tarczowych i jakiego typu masz mocowanie.
    Tzn. musisz mieć możliwość przykręcenia tarczy do piasty + specjalne miejsca na ramie do przykręcenia zacisków.

  • Czerwiec 7, 2013

    Street/Dirt

    Siema.
    Właśnie składam ostatnie części do mojego mtb dual.
    zastanawiam się, czy brać hydrauliczne czy mechaniczne tarcze. Otóż, mój kumpel jeździ na DH. Gadałem z nim i powiedział że najlepiej hydrauliczne – lepszy efekt. Poza tym, podobno świetnie się hamuje. Do tej pory jeździłem na v-brejkach.

  • Czerwiec 7, 2013

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Do dualu tylko hydrauliki.

  • Czerwiec 12, 2013

    iowa74

    Fajny artykuł.
    Lecz ma braki. Autor kompletnie pominął kwestie hamulców do rowerów miejskich/składaków . Bardzo bym prosił o uzupełnienie. Tych rowerów jest coraz więcej i dla większości ludzi w zupełności wystarczą wiec wiedza o nich się przyda.
    Można też troche napisać o historii: cierny o opnę jak np w „Ukrainach”, czy U-bejkach jeszcze spotykane w jeżdżących rowerach lecz już chyba nie produkowane.

  • Czerwiec 13, 2013

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Dzięki za sugestie, postaram się w najbliższym czasie rozszerzyć wpis.

  • Czerwiec 19, 2013

    iowa74

    Łukasz jak się z Toba skontaktować?
    Jeżeli widzisz aders meilowy to poprosze o kontakt.

  • Czerwiec 19, 2013

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Po prawej stronie jest zakładka kontakt. Zapraszam :)

  • Czerwiec 26, 2013

    Benislaw

    Autor zapomniał dodać, że V-brake i inne szczękowe choć są mniej skuteczne podczas hamowania w czasie deszczu, szczególnie silnego, to jednak tylko w krótkiej fazie początkowej manewru, kiedy klocek ściera wodę, krótko potem hamowanie przebiega sprawnie. Tarczowe są z założenia lepsze, jednak warto także dodać, że szczególnie w trudnym terenie (trasy górskie, trudne leśne) są bardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne, a przecież właśnie głównie do takich zadań są przeznaczone. Stosowanie „tarczówek” w rowerach treckingowych jest bardziej wyścigiem o poprawę wizerunku, samopoczucia właściciela roweru, niż istotną poprawą bezpieczeństwa, czy komfortu. Rozwój szczęk ma istotne znaczenie w wyścigu, także to, że tanieją tarcze.
    Nie mam pewności, ale wydaje mi się, że wymiana obręczy jest tańsza, niż wymiana tarczy. Jeżdżę rowerem od dziecka. Miałem ich kilkanaście i nie pamięta, bym z powodu zużycia obręczy musiał ją zmienić. Częściej zmieniałem po uszkodzeniu mechanicznym (kiedy zrobiła się z niej 16 – stka)
    Pewnie nie należę do liderów połykanych kilometrów (rocznie ot 1500 – 3000) Jeździłem z tarczami, ale pozostanę przy szczękach. Nowoczesne wyższej klasy klocki nie piszczą.
    Dobry artykuł. Dziękuję.

  • Czerwiec 29, 2013

    Anonimowy

    dziękujemy za dobry artykuł i czekamy na więcej

  • Czerwiec 30, 2013

    Anonimek

    Mam małe zastrzeżenie ponieważ mimo wszystko tarczówki czy to hydrauliki czy mechaniczne są młodsze i bardziej dopracowane. Autor pominął problem który zdarza się bardzo często przy jeździe na przykład nastolatków. Ja miałem v-breaki i scentrowane koło. Jest to jak niesprawna elektrownia jądrowa! Po pierwsze klocki ścierają się nierównomiernie a po drugie jest nierównomierna siła hamowania. W tarczach czy takich czy takich tego nie ma. Nie wolno przejmować się regulacją ponieważ jak ktoś stosuje rower według zaleceń nic nie musi robić w nim oprócz oliwienia, przeglądów i właśnie wymiany klocków hamulcowych. Nie polecam też z doświadczenia montowania różnych typów hamulców z przodu i z tyłu. Przy tym jest dwa razy więcej pracy w serwisie i w domu. Wiec prostując troszeczkę autora, lepiej mieć tarcze i czuć że się hamuje (nie ważne jakie, osobiście mam mechaniki i jestem strasznie zadowolony) niż po 3 latach bać się przy zjeździe z górki ze nie wyhamuje bo v-breaki są mokre czy mam scentrowane koło. Jeżeli ktoś ma jakieś inne zdanie uprzejmie proszę o sprostowanie mnie :).

  • Lipiec 3, 2013

    Maciej

    Witam, jestem przed zakupem nowego roweru i widzę że zdania są podzielone ale śmiem zapytać czy kupując rower do 2100zł (będę kupował 2 rowery) warto jest inwestować w hydraulike? poniekąd ucierpi na tym inny osprzęt prawda?

    Kolega z paru postów wyżej pisał o avidach 5,7 że są dobre ale patrząc na cenę takiego zestawu to jest dla mojego budżteu kosmos.

  • Lipiec 3, 2013

    iowa74

    Maćku. Jestem laikiem rowerowym, jednak troche sie orientuje w tej tematyce.
    Jak do jazdy w terenie to oczywiście tarcze będą lepsze ( choc nie wiem czy w rowerach za takie pieniądze). Jak do turystyki, lub do jazdy po mieście, lepiej brać szczękowce i lepszy inny ozprzęt.

  • Lipiec 3, 2013

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Co do osprzętu to ni zasada, ni reguła. Chyba, że producent ma dwie wersje rowerów, z tarczami i z v-brake – wtedy łatwo je porównać.

    Ja nadal trzymam się zdania, że lepiej wciąć v-brake, co oczywiście nie znaczy, że tarczówki będą złe.

  • Lipiec 3, 2013

    iowa74

    Wydaje mi się że wersje tego samego roweru z tarczówkami i V-breakami zdarzają się rzadko. Więc trzeba indywidualnie konfigurowac rower.

    Ps. dowiedziałeś się cos w moim problemie: tył piasta wielobiegowa/ przód normalna przerzutka ? Oczywiście alfine jest do tego przystosowane. Mi chodzi o np neksusa z tyłu (przerzutka jako napinacz) i biegi z przodu. Problem w doborze łańcucha jest największy.

  • Lipiec 4, 2013

    Łukasz - Rowerowe Porady

    To prawda, ale zdarzają się, np. Cube Aim. Ostatnio mam mniej czasu, ale z pewnością niebawem pojawi się o tym wpis (o mieszaniu takich napędów).

  • Październik 7, 2013

    Anonim

    Mam tarcze mechaniczne trek 4300disc i hydrauliczne ktm avenza cross… budzetowki mozna powiedziec ale…w zyciu nie kupilbym juz vlek (mam je w 2 innych rowerach). Moja waga 90kg, miesiecznie robie ok 700km.
    MECHANICZNE -sa zupelnie bezobslugowe, czy w zimie czy w lecie. Naciagamy linke pokretlem przy klamce i ogien.
    HYDRAULICZNE – pierwsza jazda malo nie skonczyla sie katapultowaniem. Rower staje deba. Mozna zblokowac kolo naciskajac klamke tylko najmniejszym palcem u reki. Ale uwaga w zimie…jak ktos jezdzi ponizej zera hamulce czesto zapowietrzaja sie.

  • Grudzień 1, 2013

    Michał

    Hej,

    jeżdżę 5 razy w tygodniu 2 x 8,5km po ścieżce rowerowej i jezdni – planuję również zimą. Mam Treka 8.2 DS z hamulcami Tektro V-Brake.

    Mam w temacie hamulców kilka pytań:

    1) Czy przy moim typie jazdy odczuję większą skuteczność hamulców tarczowych?

    2) Ile orientacyjnie trzeba na coś takiego wydać? (chyba musiałbym do tego wymienić piastę)
    Możesz doradzić/odradzić jakieś modele?

    Pozdr.

  • Grudzień 1, 2013

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Cześć,
    hamulce tarczowe są skuteczniejsze podczas jazdy w deszczu/błocie, no i oczywiście w trudnych, terenowych warunkach.

    Do jazdy po mieście moim zdaniem tarczówki to przerost formy nad treścią.

    Jeżeli byłbyś zdecydowany, to do wymiany są piasty. No i kwestia jak z miejscami do mocowania zacisków. Ale z tego co widzę po zdjęciach, powinieneś je mieć.

    Hmmm… wybór hamulców jest spory, możesz popatrzeć na Shimano BR-M395 (ok. 230 zł komplet + trzeba dokupić tarcze), Shimano BR-M446 (ok. 320 zł komplet + dokupić tarcze).

    Oba są hydrauliczne i moim zdaniem to lepszy wybór niż mechaniczne. Ale wiem, że niektórym bardziej pasują mechaniczne, tu niezłym wyborem jest Accent Freezer (ok. 250 zł komplet z tarczami). Plusem byłoby to, że nie musiałbyś najprawdopodobniej wymieniać klamek hamulcowych.

  • Grudzień 1, 2013

    Michał

    Dzięki za szybką odpowiedź.

    Zastanawiałem się, bo kilka razy w deszczu droga hamowania mocno mi się wydłużyła. Nie jestem pewien w 100%, czy bardziej zadecydował o tym poślizg klocków (co tarczowe mogłyby wyeliminować), czy samej opony po asfalcie (czego tarczowe na pewno nie zmienią).

    Czyli pewnie muszę znaleźć odpowiedź na pytanie, czy tarczowe skrócą istotnie moją drogę hamowania w mieście przy deszczu i śniegu. Twoim zdaniem raczej mnie?

  • Grudzień 1, 2013

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Oczywiście, zdarza się tak, że woda dostaje się między klocek a obręcz i jest problem z hamowaniem. Dzieje się tak zazwyczaj w rzęsistym deszczu i przejeżdżaniu przez głębsze kałuże. Czytaj – kilka(naście) razy w roku. Nie częściej.

    Tarczówki nie skrócą Twojej drogi hamowania na mokrej czy śliskiej nawierzchni, bo tam jest potrzebne umiejętne hamowanie, a nie super mocne hamulce. Dobrze wyregulowanymi V-brake też można skutecznie zahamować.

    Na zimę pomyślałbym o dobrych oponach o ciut agresywniejszym bieżniku. To Ci bardziej ułatwi jazdę niż hamulce.

  • Grudzień 1, 2013

    Michał

    Przekonałeś mnie. :-)
    Dzięki za rady.

  • Grudzień 11, 2013

    jacek

    witam jezdze na mechnicznych tarczowych glownie triale mtb od ok roku, jestem calkiem zadowolony ale na wakacje wybieram sie w gory( prawdopodobnie bieszczady) chcialbym wiec wymienic hamulce na hydrauliczne+wieksze tarcze, moglbys cos zaproponowac? budzetu nie ma zbyt ograniczonego chodzi mi o dobry sprzet. dzieki pozdrawiam

  • Grudzień 12, 2013

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Celowałbym w coś z półki Shimano XT albo Hayes Stroker Trial.

  • Grudzień 28, 2013

    Anonim

    można by jeszcze o cantilever’ach wspomnieć

  • Grudzień 28, 2013

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Dzięki za wspomnienie o canti, postaram się uzupełnić wpis o ten typ hamulców. Choć nie są one obecnie stosowane, chyba nawet w najtańszych rowerach całkowicie wyparte przez V-brake.

  • Styczeń 9, 2014

    MM

    Są również hamulce rolkowe. Sam posiadam takie w swoim Avenue Airbase i pomijając ich masę i nieidealną skuteczność to są świetne w trudnych warunkach czy wyprawach, bo wystarczy je raz przed sezonem nasmarować. Tak, tak… w hamulcach rolkowych (chyba nie ma innego przypadku) smaruje się elementy cierne.

    Pozdrawiam,
    MM.

  • Marzec 17, 2014

    sebacbr

    Witam! Od lat jeżdżę motocyklem, ostatni rower jaki miałem to Wigry 3. Z miłości i wykształcenia jestem mechanikiem. Znam zasady działania hamulców. Moje pytanie jest następujące: czy warto dopłacić 400 zł do roweru Specialized Hardrock Sport Disc 29 czy wybrać Hardrock Sport 29 z V brejkami . Na co dzień jeżdżę terenowym motocyklem, zamierzam zacząć jeździć rowerem dla poprawy kondycji. Teren głównie leśny, polne drogi, brzegi jeziora, łąki. Po przeczytaniu powyższych listów straciłem orientację . Nie znam się na rowerach, niewiele o nich wiem, czy hamulce tektro to jakiś chłam ? Lepsze V brejki od tektro ? Nie chcę inwestować zaraz po kupnie w coś nowego. Chcę kupić produkt docelowy.

  • Marzec 17, 2014

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Nie znam tych hamulców, w Polsce raczej też nie są popularne, bo nie mogę ich znaleźć w żadnym sklepie.

    Z drugiej strony raczej nie jest to taniutki chłam. Nie spodziewałbym się po nich szału, na pewno nie nadają się do długich i ostrych zjazdów. Ale do normalnej jazdy – czemu nie.

  • Kwiecień 1, 2014

    Patryk

    weź hamulce tarczowe bo są niezawodne i się nie psują

  • Kwiecień 5, 2014

    bastard

    Cześć. Fajna stronka. Dlatego chciałbym spytać..Mój pierwszy rower z reala za 600 zł mtb fajnie się jeździło po lesie ścieżkami, ale jednak tandeta. Kupiłem go by nauczyć się jeździć (w wieku starczym 35l hehe) i sprzedałem. Teraz chciałbym rower, ale taki który właśnie potrafi fajnie jeździć po lesie po ścieżkach rowerowych piach trochę żwiru korzenie, ale i po ścieżkach rowerowych,żeby dobrze mknął a nie topornie. Więc jakie musi spełniać warunki względem opon dętki itp. bo to chyba najważniejsze. Czytając te wszystkie fora sprzedaże na allegro itp. to dla mnie laika każdy rower ma osprzęt shimano czyli niby dobry hamulce v-brake ale czy każde są dobre czy są jakieś symbole itp. które pozwolą odróżnić shimano przerzutkę z reala z tą lepszą? Jaki rower po prostu wybrać o jakiej specyfikacji, żeby mieć pewność, że nie biorę tandety na dwa miesiące….

  • Kwiecień 5, 2014

    sebacbr

    ja też dopiero zaczynam z rowerami, lat 34 :) wiele miesięcy siedziałem na necie i dłubałem, zastanawiałem się co kupić. W końcu zdecydowałem się na Specialized Hardrock Sport Disc 29″. Jestem mega zadowolony, mając wcześniej Wigry 3 :) to ten rower jest dla mnie kozak :) Pewnie są lepsze, duuuuużo lepsze, jednak ten spełnia moje wymagania.
    Jeżdżę nim po lasach, głównie polne drogi, leśne ścieżki, pola. Spisuje się rewelacyjnie, hamulce mega dobre, nie mam zastrzeżeń póki co. Duża ilość przełożeń, super wielkie koła pozawalają łatwo pokonywać przeszkody jak i nabierać prędkości. Na stronie http://www.specialized.com/pl/pl/home możesz porównać rowery. dodaj sobie ze 3 modele i zobacz jaka między nimi jest różnica. Nie wiem jaką kasę chcesz wydać, ale biorąc pod uwagę że więcej niż 600 zł :) to powiem szczerze że poniżej 1800 zł będzie ciężko ! pisz co znalazłeś i co Ci się podoba ! Pozdrawiam i życzę powodzenia ! sebacbr@interia.pl

  • Kwiecień 5, 2014

    Łukasz - Rowerowe Porady

    @Bastard – po pierwsze patrz na rowery markowe. Jeśli szukasz czegoś dobrego, w dobrej cenie przejrzyj ofertę Unibike i Kross – pamiętając, że ceny na ich stronie są wyjściowe :)

    Co do napędu, trzeba patrzeć na niego całościowo, pisałem o tym we wpisie:
    http://www.rowerowe-porady.pl/mit-tylnej-przerzutki/

    Shimano produkuje napędy z grup: Tourney (TX), Altus/Acera, Alivio, Deore, SLX, XT, XTR. Wymieniłem w kolejności od najgorszych do najlepszych. Żeby mieć przyzwoity rower, dobrze jest kupić coś na Alivio, jak będzie Deore to już jest miód malina.
    I mówię o całym napędzie, włącznie z korbą, bo sama tylna przerzutka, tak jak pisałem w podlinkowanym wpisie – to za mało.

    Jak będziesz miał jakieś rowery na oku, to śmiało pisz.

  • Kwiecień 7, 2014

    bastard

    Ok.Dzięki za porady.Jak coś upatrzę itp. to pewnie się jeszcze poradzę wcześniej:-)

  • Kwiecień 9, 2014

    bastard

    http://www.gumtree.pl/cp-rowery/wawer/rower-wheeler-buddy-40-522664817

    A coś takiego warto?Mam do sprzedania rower Wheeler Buddy 40, w bardzo dobrym stanie. Rower jest bardzo zadbany, serwisowany itp. jedynymi śladami używania są zarysowania na amortyzatorze i przy tylnym kole.

    Zostały w nim wymienione : Tylna tarcza hamulcowa, tylna piasta oraz mostek (reszta jest niewymieniana, seryjna).

    Krótki opis :
    Rama : Wheeler Buddy 40.
    Amortyzator : Launch RST (130mm).
    Opony : Kenda Nevegal.
    Obręcze : Alexrims DM24 (koła 26″).
    Przerzutki : Shimano 7 speed.
    Tarcze i dźwignie hamulcowe : Tektro.
    Piasta przód : nie zmieniana, seryjna.
    Piasta tył : Acor …disc brake system… (dużo „porządniejsza” od piasty seryjnej).
    Mostek : Amoebra (wymieniany, mocniejszy).
    Korby : SR Suntour.
    Siodło i sztyca : Buddy, seryjne (sztyca jest długa).
    Kierownica : Wheeler.

  • Kwiecień 9, 2014

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Rower nie wygląda źle, ale to jest rower do szeroko pojętego dirtu, a nie wycieczek rowerowych :)

  • Kwiecień 9, 2014

    bastard

    Czyli,że na ścieżki rowerowe do jazdy to się niezbyt nadaje?

    Od razu zaznaczam,że ja się nie wybieram na nie wiadomo ilogodzinne wycieczki całodniowe za miasto tylko żeby pojeździć trochę po leśnych ścieżkach trochę po miejskich do pracy itp. nic wyczynowego i ekstremalnego :-)

    A na nowy ze sklepu niestety nie stać mnie na razie więc szukam używanych jakaś okazja się może trafić.:-)

    Fakt ten pierwszy rower co wrzuciłem to nie dla mnie:-)

    a to ten drugi http://www.gumtree.pl/cp-rowery/mokotow/mtb-19-rower-grisley-580379762

    lub nawet ten http://www.gumtree.pl/cp-rowery/ursynow/rower-author-outset-19-r-2009-przebieg-ok-50-km-525160864

  • Kwiecień 9, 2014

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Bardzo Cię proszę, nie rób mi tu śmietnika w komentarzach. To nie jest czat internetowy.
    Napisz wszystko co chcesz w jednym i dopiero puszczaj.
    Linki do rowerów wstawiaj do komentarza i nie wklejaj tutaj specyfikacji roweru. Dziękuję.

    Wheeler, którego podałeś nadaje się do skoków i trików. Jazda po normalnych drogach też jest możliwa, ale na niedalekie trasy. Zobacz jak nisko ma poprowadzoną ramę, on nadaje się do takich rzeczy: http://youtu.be/jDiSNHCnho4?t=1m4s

    Za Authora nie dałbym 700 złotych, Grisley to już nie ta epoka rowerów, kierownicę ma zabawną.

  • Kwiecień 9, 2014

    bastard

    Ok Sorry.Chyba jednak nie trafię nic sensownego w rozsądnej cenie.Dzięki.

  • Kwiecień 9, 2014

    Master_PL

    Mam do sprzedania Gary Fishera: http://allegro.pl/gary-fisher-opie-100-oryginal-przesylka-gratis-i4106004580.html. Tak jak napisałem w aukcji: mój brat nie jeździ a dla mnie jest za mały. Oczywiście dla użytkownika tego bloga będzie specjalna zniżka.

  • Kwiecień 9, 2014

    bastard

    To poczekam aż się wypowie na jego temat Łukasz:-) bo ja sam się zbyt dobrze jak widać nie znam.A i pytanie bo ja mam 176wzr to czy rama itp. jest odpowiednia do tego wzrostu?i drugie pytanie,czy na ten typ roweru są opony te szosowo krosowe,że po środku gładsze żeby szybciej jeździć na równej nawierczhni a po bokach protektory że lepiej trzymają się piaskowego podłoża?

  • Kwiecień 9, 2014

    Master_PL

    Myślę, że nie powinno być problemu ze wzrostem po wyciągnięciu sztycy. Sam mam 185 cm wzrostu i na krótkim dystansie nie było problemów z jazdą. W rowerze są standardowe opony 26 calowe, których zużyte jest śladowe i można je wymienić na opony gładsze, a zarazem węższe.

  • Kwiecień 9, 2014

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Za 1200 zł? Cóż, powodzenia :)

    I rama 15,5 cala jest na dziecko, albo bardzo niską kobietę, nic dziwnego, że się sprzedający na nim nie mieści. Wyciąganie sztycy przy takim wzroście to pic na wodę, a nie wygodna jazda.

    O rozmiarze ramy tutaj przeczytacie: http://www.rowerowe-porady.pl/jak-dobrac-rozmiar-ramy-rowerowej/ Dobiera się ją według długości nogi. Powinieneś mieć ramę pi razy oko 17-18 cali.

    Opony będziesz mógł założyć jakie tylko będziesz chciał, byle nie za wąskie.

    Zerknij sobie na ten rowerek: http://allegro.pl/show_item.php?item=4118555847 Jest nowy, wyprodukowany przez Rometa. I jak napiszesz do sprzedającego, to jeszcze Ci pewnie coś opuści poza Allegro.

  • Kwiecień 10, 2014

    bastard

  • Kwiecień 10, 2014

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Jak za te pieniądze, to bardzo w porządku rower. Merida to dobra firma. Spokojnie możesz kupować.

  • Kwiecień 10, 2014

    bastard

    Już ostatni post wiem że marudzę,ale jakbyś na temat tego mógł słówko:-) bo na moje umiejętności jazdy itp. to jednak 28 koła to ciut za duże a ten też ciekawie się prezentuje.Jak co to skasuj moje niepotrzebne posty.Dzięki za wyrozumiałość.

    http://allegro.pl/rower-mtb-romet-rambler-4-0-26-shimano-wyprzedaz-i4099988451.html

  • Kwiecień 10, 2014

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Błagam, linkuj w komentarzu. Miejsce do podawania strony internetowej jest dla osób, które chcą zostawić link do swojej strony.

    I co ma wielkość kół do umiejętności jazdy? Napisałeś, że rower ma mknąć, a nie jeździć topornie. No i wysyłasz mi rower na oponach 2,25 cala? To jest 57 milimetrów szerokości. Traktor… Sam Romecik jest fajny, ale może sprzedający wymieniłby Ci opony na jakieś semi-slicki o szerokości np. 40 mm.

  • Kwiecień 10, 2014

    bastard

    A sorry nie wiedziałem więcej nie będę tak wklejał myślałem, że to jest właśnie do wklejania takich linków. No na wyższym rowerze o większych kołach chyba trudniej się trochę jeździ niż na takim niższym chodzi mi o samą kontrolę nad rowerem manewrowość itp.

  • Kwiecień 10, 2014

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Tak, rower na kołach 26″ będzie zwrotniejszy. Ale w jeździe miejsko-szosowo-lekko-leśnej to nie ma żadnego znaczenia. A rower na większych kołach będzie szybszy.

  • Kwiecień 10, 2014

    bastard

    Tamten rower co mi poleciłeś z rmf gościu skłonny sprzedać za 800zł ale jest taki jeszcze http://www.gumtree.pl/cp-sprzet-turystyczny/bialoleka/rover-mtb-19-cali-kross- i obniżył do 675zł a kross to chyba jednak lepszy i się zastanawiam:-)

  • Kwiecień 10, 2014

    sebacbr

    19 cali ?
    chyba dla 10 latka :)

  • Kwiecień 10, 2014

    bastard

    Rama 19 cali opony 26×1,95

  • Kwiecień 10, 2014

    bastard

    Chociaż kumpel znalazł za 800 nówkę krossa http://www.sklep-presto.pl/product-pol-21881-Rower-MTB-Hexagon-V3-Kross-2011.html to tera mam dylemat

  • Kwiecień 10, 2014

    bastard

    No dobra kupiłem tego z rmf fm w poniedziałek powinien dojść także dam znać czy jesk ok czy było warto itp.:-)

  • Kwiecień 11, 2014

    Łukasz - Rowerowe Porady

    @Sebacbr – dziesięciolatek na ramie 19 cali do ziemi nogami by nie sięgnął :)

    http://www.rowerowe-porady.pl/jak-dobrac-rozmiar-ramy-rowerowej/

    @Bastard – bardzo fajnie, daj znać jak się rower spisuje :)

  • Kwiecień 11, 2014

    bastard

    Dam znać.A jeszcze jedno…Co myślicie…Chodzi mi o firmę roweru.Czy to giant scott kross czy inny(chodzi mi o takie ogólno dostępne dla przeciętnego człowieka w granicach do 2tysięcy)jakie znaczenie ma nazwa roweru tzn firma.Bo z tego co ja widzę to w sumie nie wiele.Owszem na ramie jest nazwa czyli rama tej firmy(choć pewnie większość tych ram produkowana w tej samej fabryce gdzieś w krajach trzeciego świata)ale osprzęt już nie jest danej firmy tylko głównie shimano.Tak więc,czy rower jest firmy dajmy na to kross na osprzęcie shimano,czy rower w zasadzie jest shimano bo główne elementy należą do tej firmy.W takim razie,czy np. jak ktoś se kupi ramę samą i dobierze sobie do niej osprzęt porządny koła przerzutki itp. to nie mając firmowego logo firmy właśnie to niby wedle wszystkich ma gówniany rower bo nie ma logo marki na ramie choć osprzętem przewyższa inne.

  • Pamiętaj, że jeszcze oprócz tego co widać na pierwszy rzut oka, jest jeszcze to co niewidoczne.
    Stery, suport, hamulce, manetki, ba – koła całe, osprzęt typu mostek, kierownica, sztyca. To często elementy na których się przycina, ale przecież jest „Szimano”. Pisałem o tym we wpisie o micie tylnej przerzutki.

    Oczywiście dochodzi jeszcze jakość montażu, jakość ramy – może i opuszczają tą samą fabrykę, ale fabryka może Ci zrobić ramę za 100$, może za 200$ a z daleka będą wyglądać identycznie.

    Jest oczywiście tak, że w przypadku dużych firm płacisz też za marketing, markę. Dlatego warto szukać producentów dobrych, ale ciut mniej rozpromowanych – jak Kross, Romet (choć ostatnio obie te firmy sporo się reklamują), Unibike itd.

  • Kwiecień 12, 2014

    highland

    Hej! A co powiecie o tym rowerze http://tablica.pl/oferta/rower-ktm-life-style-CID767-ID36av9.html#2c971d7076 Szukam coś na miasto i leśne (korzenne) ścieżki z tym, że chciałem zeby hamulce były tarczowe (a tu takich nie ma),bo ciągam przyczepkę z dzieciakami i przy zwykłych V droga hamowania wychodzi porównywalna do drogi hamowania pociągu:-). A może macie coś do polecenia do 1500zł?

  • Cześć, jeśli szukasz roweru z tarczówkami, to po co tego tu wklejasz?

    Ten KTM ma hydrauliczne Magury, myślę, że po odpowiedniej regulacji wystarczą do hamowania. Ja bym negocjował trochę cenę, rower nie jest pierwszej świeżości, ale bardzo ciekawie wygląda.
    Ale jeśli szukasz czegoś na tarczach to wklej na tarczach.

  • Kwiecień 15, 2014

    bastard

    W końcu udało mi się dziś złożyć go do kupy choć dla kogoś początkującego ustawić te hamulce,żeby koło swobodnie się kręciło itp. to trza trochę pokombinować.Biegi też trza się nauczyć wrzucać bo za szybko po 2-3 na raz to też tak średnio wskakują.No i zdziwiłem się bo widzę,że chyba sztycy od kierownicy nie można wysunąć do góry ni ciut ciut a mi zbytnio pochylonym to nie za dobrze się jeździ.Ogólnie powiem,że lepszy od poprzedniego,ale nie oszukujmy się teraz już wiem,że jak ktoś oczekuje coś więcej nie ma bata 2tysiące trzeba dać za nówkę i tyle.W tym sezonie podszkolę się jeszcze na tym a na przyszły może uzbieram na coś konkretniejszego:-) a no i pompka do roweru za 50zł a do połowy ledwie daje radę napompować co za shit.Dopiero kompresorkiem poszło.

  • Kwiecień 18, 2014

    damvs

    Cześć. A co mógłbyś powiedzieć o takim rowerku? Dodam tylko ze jest opcja kupienia go za niecałe 1500 złotych.

    http://www.jednoslady.sklep.pl/p294,limber-tiesso.html

  • @Damvs – powiem Ci, że za 1500 złotych to świetna oferta. Co ciekawe Limber to producent z Przasnysza, czyli miasta w którym rowery robi Kross :) To taka ciekawostka.

    W każdym razie za taką kasę nawet bym się nie zastanawiał.

  • Kwiecień 21, 2014

    poweł

    bardzo fajny artykuł, zabrakło mi jednak jednego ważnego wytłumaczenia, dlaczego hamulce v break nie są stosowane w szosach ? Piszesz, że szczękowe dual pivot są używane w szosie „ze względu na ich siłę hamowania”, jaka jest ta siła? mniejsza od v breaków? większa ?

    poza tym, dziękuję za bardzo ciekawy artykuł i pozdrawiam,

    Paweł

  • Bardzo dobre pytanie. Poszperałem trochę i powiem Ci, że myślałem, że odpowiedź będzie prosta, a tu zonk – jest sporo sprzecznych opinii.

    Generalnie chodzi o kilka kwestii, w hamulcach Dual Pivot łatwiej kontrolować siłę hamowania, ze względu na ilość wyciąganej linki. Druga sprawa to kwestia mocowania, obecnie w widelcach karbonowych byłby wydaje mi się problem z instalowaniem mocowań do hamulców V-brake.
    No i jest jeszcze kwestia wagi i aerodynamiki.

  • Maj 4, 2014

    horus33

    Ja mam AVID BB5 mechaniczne nowe klamki i linki i pracują lepiej niż kumpla tanie hydrauliczne..Shimano..

  • Maj 25, 2014

    Kamil

    Mam pytanie odnośnie hamulców…
    Składam sobie rower i problem jest czy tarczowe mechaniczne czy hydrauliczne?
    – znajomi podpowiadają mechaniczne „bo jak Ci wycieknie płyn to po hamulcach”, a w mechanicznych co najwyżej urwiesz linkę (łatwo w trasie założyc nową).

    Jak to jest?

  • @Horus33 – ano, są na szczęście chlubne wyjątki jeśli chodzi o mechaniczne hamulce.

    @Kamil – na pewno łatwiej będzie z naprawą mechanicznych, ale nie demonizowałbym, że hydrauliczne tak często się psują. A mają mimo wszystko dużo więcej zalet.

    Chociaż tak jak pisał Horus – lepiej kupić drogie mechaniki (są jeszcze takie), niż taniutkie hydrauliczne.

  • Czerwiec 4, 2014

    kuba049

    Zapomniałeś jeszcze o hamulcach typu U-brake, cantilever oraz o rolkowych(są zwykle w holendrach)

  • Faktycznie, skupiłem się na najpopularniejszych hamulcach. Ale już sobie zapisałem, żeby uzupełnić wpis o pozostałe typy hamulców.

  • Czerwiec 19, 2014

    ADAMUS

    Ciekawy i rzeczowy artykuł, jednak fajnie było by rozwinąć go o temat hamulców bębnowych (Sturmey Archer) . Są to hamulce niezawodne i mimo mniejszej popularności od lat są „uparcie” obecne właśnie z racji swoich zalet. Do tego warto też napisać o hamulcach rolkowych, które Shimano konsekwentnie wprowadza na rynek i nieustannie ulepsza, czyniąc z nich coraz ciekawszą alternatywę dla innych rodzajów hamulców.
    Pozdrawiam.

  • Czerwiec 19, 2014

    raTek

    197cm i ok 110 wagi?
    rower do 2 tys.
    unibike viper na deorach ale v breaki czy crossfire za 200 mniej na alivio ale hydraulika tarczowa?
    na zethosa majacego deory i tarcze chyba mnie nie stac ;/

  • Czerwiec 21, 2014

    Marek

    Czy poleciłby pan ten rower: http://www.ceneo.pl/28594527#tab=click ?
    A może lepiej będzie kupić jakiś z bardziej znanej marki np. http://rower-sport.pl/pl/p/KELLYS-VIPER-50-TITANIUM-2014-gratisy-/1799 ? Zastanawiam się jeszcze, czy nie będzie lepiej kupić rower z hamulcami V-brake np. http://rower-sport.pl/pl_PL/p/KROSS-LEVEL-A2-2013/1447 . Nie jeżdżę dużo na rowerze, więc nie potrzebuję jakiegoś świetnego roweru. Chciałbym jeździć bardziej rekreacyjnie, może troszkę sportowo po terenie równym i leśnym. Jaki rower by mi Pan polecił?

  • Czerwiec 23, 2014

    Łukasz Przechodzeń - Rowerowe Porady

    @Adamus – tak, planuję rozszerzyć wpis. Bardzo mu się to przyda :)

    @Ratek – moim zdaniem zdecydowanie Viper. Lepiej mieć lepsze podzespoły moim zdaniem, niż włożone tarcze.

    @Marek – Amulet wygląda bardzo fajnie. Nie podali tylko jakie ma hamulce. Ale osprzętowo i tak moim zdaniem wypada lepiej niż tamte. Tarcze nie są konieczne i ja zawsze doradzam V-brake w tej cenie, ale akurat w tym wypadku i tak bym brał.

  • Czerwiec 27, 2014

    NG

    Mam pytanie. Mam w rowerze (niecały rok) jakieś tanie hamulce mechaniczne, tarczowe. Model roweru jest zazwyczaj chwalony (Trek Marlin 2013), ale niemal wszyscy narzekają na hamulce. Do niedawna jeździłem dosyć spokojnie i wydawało mi się, że aż tak źle nie jest. Ale wiadomo, człowiek się rozkręca.

    Ostatnio pojechałem kilka naprawdę ostrych zjazdów i skończyło się tym, że na dole nie miałem hamowania, klamka dotykała niemal rączki i o mało nie zabiłem się. Rower jest spory – 21 cali rama, 29 koła, moja waga 92 kilo. Po tych przygodach postanowiłem, że kolejny upgrade to hamulce hydrauliczne.

    Kwota maksymalna to ok 500 pln. Co byście poradzili? Patrzyłem, że blisko tej ceny są np Shimano SLX. Czy to by był hamulec już w miarę sprawny? Czy w ogóle w tej kwocie dostanę jakieś przyzwoite hamowanie, a więc czy upgrade jest sensowny?

    Jeszcze odnośnie przeznaczenia roweru, to raczej długie wycieczki lasami i górami, bez szaleństw, bez agresywnej jazdy, niemniej zdarzają się bardzo strome zjazdy po skałach i kamieniach i potrzebuje czegoś skuteczniejszego i z lepszą precyzją. Może poradzicie coś koledze? pozdrawiam! NG.

  • Hej, Tektro Novela to nie są takie znowu najgorsze hamulce. Szału nie robią, to fakt, ale do tych najtańszych im jeszcze daleko.

    Generalnie jeśli klamka Ci się zapadła, to znaczy, że przegrzały Ci się hamulce. Są dwie drogi – wymienić na coś lepszego lub zmienić sposób hamowania. Nie wiem w jaki sposób hamujesz, ale najlepiej jest po pierwsze hamować pulsacyjnie, tam gdzie jest to możliwe, by dać hamulcom odpocząć. Druga sprawa to równomierne hamowanie oboma hamulcami.

    Co do nowych hamulców, to SLX są bardzo fajne, ale nie wiem czy nie dołożyłbym do XT.

  • Czerwiec 28, 2014

    NG

    Zjeżdżałem z bardzo stromej ścieżce powstałej po ściąganiu drzew przy wyrąbie. W zasadzie to rower zsuwał się sam razem z kamieniami, a ja wisiałem nad tylnym kołem. Różnica w poziomie to z 300 metrów, którą pokonałem dosłownie w parę minut (a może szybciej;)). Nie było mowy o pulsacyjnym hamowaniu – i tak byłem w ciężkim strachu ;)

    Oczywiście cisnąłem dwie klamki, chociaż przednią to bałem się dociskać, aby nie płużyć przodem. Dzisiaj zrobiłem 85 kilometrów, 1700 metrów przewyższeń i połowę bez hamulców. Zjechałem chyba doszczętnie klocki. Szybko mi to wyszło – parę miechów. Nie ma opcji, muszę mieć lepsze hamulce:)

    Co do dopłaty, to nie chcę przesadzić. To rower za 2,5 tysiąca. Hamulce za ok 550 złociszy to chyba i tak spora ekstrawagancja. Chcę aby inwestycje w rower były sensowne ekonomicznie. Nie ma sensu zabudować tej ramy topowym zawodniczym sprzętem – przynajmniej tak mi się wydaje. Czy istnieje jakaś sensowna alternatywa dla tych Shimano SLX? Bo jeśli nie, to chyba to będzie mój faworyt. Acha, rower w przyszłości dostanie bagażnik i sakwy. Nie wiem czy to ma znaczenie. Ale wtedy to na pewno nie będzie takich ekscesów przełajowych;)

  • Moim zdaniem SLX będą wystarczające, tak tylko podsunąłem te XT.

    Pamiętaj o systemie mocowania (bo Ty chyba masz IS, a SLX-y są na Post Mount), trzeba by poszukać adapterów. No i jak będziesz kupował tarcze, to też takie, żeby były kompatybilne z piastami, podejrzewam, że masz na sześć śrub.

  • Lipiec 3, 2014

    matafuka

    Przeczytałem kilka opinii i wszyscy piszecie o awaryjnosci że np przewodu do hydraulika nie kupisz w trasie, a dlaczego miał by się przewód zniszczyć ? Ich nie idzie przeciąć łatwo a co dopiero urwać :o

  • Wydaje mi się, że ta uwaga dotyczy głównie osób jeżdżących w terenie. Na trasie faktycznie ciężko uszkodzić przewód, chyba, że ktoś się bardzo postara.

  • Lipiec 3, 2014

    NG

    Mam hamulce tarczowe mechaniczne i niestety mam o nich negatywne zdanie, brakuje precyzji, trzeba mieć silną rękę oraz brakuje skuteczności. Czasami nie ma nawet mowy o tym aby zblokować tylne koło… Zamierzam rower wziąć w kilka dłuższych wypraw i tłumaczyłem sobie właśnie, że może mechaniczne będą bardziej niezawodne.

    Ale pomyślcie sobie – czy zerwiecie linkę czy urwiecie przewód ciśnieniowy, to i tak jesteście w czarnym tyłku. Awaria to awaria. Na wyprawach można wieźć ze sobą zarówno linkę jak i przewód hamulcowy jeden pies.

    Zawsze znajdą się malkontenci, którzy skrytykują lepsze rozwiązania, tylko dlatego, że ich nie mają. I co najgorsze, zawsze znajdą właściwe powody (przynajmniej dla siebie). Według mnie jedynym racjonalnym uzasadnieniem jest to, że mamy tańszy, mniej sprawny sprzęt już w rowerze i jest wystarczający pod nasze potrzeby.

    Powiem tyle – jak ważmy trochę i jeździmy po prawdziwych górach, to bez hydrauliki nie wyobrażam sobie. Właśnie jestem na etapie szukania dla siebie nowych hamulców.

  • Cóż, tanie hamulce mechaniczne na pewno nie są godne polecenia. Ba, żadne tanie hamulce nie są :)

    A już zwłaszcza do ostrej jazdy w terenie, tam trzeba być samobójcą żeby kupować słabe hamulce. Już lepiej mieć porządne XT V-brake, niż padakę tarczową.

  • Lipiec 3, 2014

    NG

    Dlatego też czuję się rozgrzeszony inwestując w hamulce:) Będę miał poczucie, że to coś potrzebnego a nie tylko kolejna fanaberia:)

  • Lipiec 3, 2014

    Anonim

    Witam! Właśnie rozglądam się za nowym rowerem, niestety nie bardzo się na tym znam.
    Podoba mnie się ten:
    http://www.halfords.com/cycling/bikes/mountain-bikes/carrera-vulcan-mountain-bike-large-20
    Czy jest on w miarę przyzwoity czy to zwykły marketowy chłam? Ten rower ma hamulce hydrauliczne firmy Clarks. Czy hamulce tej firmy są w miarę dobre?
    Z góry dziękuje za odpowiedź! Pozdrawiam!

  • @Anonim – specyfikacja roweru podana na tej stronie jest tak lakoniczna, że ciężko wywnioskować co ten rower ma „na pokładzie”. Zdjęcie również jest niewyraźne.

    Po tym co widzę, rower jest warty swojej ceny, ale to trochę strzał w ciemno, nie znając pełnej specyfikacji.

  • Lipiec 25, 2014

    Rafał

    A ja mam pytanie o rower przeznaczony do jazdy po skateparku i czasem jakimś terenie typu las, miasto itp. Mam NSa Holy i były w nim zamontowane hamulce typu Vbrake. Mam zamiar kupić nowe i tutaj pytanie w co i ile warto zainwestować. Zależy mi zdecydowanie bardziej na łatwości w obsłudze (żeby przy minimalnym skrzywieniu koła nie zaczynały się problemy) niż na jakimś super mocnym hamowaniu. Cena gra role (wiadomo im taniej tym lepiej ale żeby to miało sens). Planuje używać tylko 1 hamulca (prawdopodobnie tył).

  • Lipiec 25, 2014

    tomstar

    W pakiecie do nowego Gianta dostałem hamulce hydrauliczne Tektro. W poprzedniej Meridzie miałem zwyczajne V-brejki, więc mam porównanie. Nie jestem zadowolony z tych tarcz, po każdym zdjęciu koła muszę je ustawiać od nowa, po deszczu przez jakiś czas hałasują, a po za tym nie są mi potrzebne tak mocne hamulce.

    Dużo z nimi problemu. V-brejki można ustawić w parę minut samemu w trasie, nawet na biedę można wrócić i bez nich jak coś się stanie, rozpinamy linkę i jazda. Przy awarii tarczowych hydraulicznych, raczej ciężko jechać dalej. Także zamierzam w przyszłym sezonie troszkę podrasować rowerek i kupię nowy widelec i zakładam V-brejki (ten widelec nie jest niestety przygotowany).

  • Sierpień 10, 2014

    Ala

    Witam!
    Zastanawiam się nad kupnem nowego roweru, głównie do jazdy w terenie, po lasach, itd. wpadła mi w oko taka oferta
    http://www.dobrerowery.pl/kross-hexagon-x9-2014
    Jednak sama nie do końca wiem, co kryje się za poszczególnymi symbolami podzespołów, czy wart jest swojej ceny. Byłabym wdzięczna za pomoc.

  • Sierpień 12, 2014

    Łukasz Przechodzeń - Rowerowe Porady

    @Rafał – masz tam teraz hamulec „Alhonga”, czyli nie ma się co oszukiwać – nic specjalnego.

    Jeśli szukasz czegoś niezłego, ale w niskiej cenie, to ja postawiłbym na hamulec Shimano BR-M422. Zestaw na jedno koło kupisz już za 25 złotych.

    Co bardzo istotne, wymieniłbym przy okazji klamkę, na przykład na Shimano Deore BL-T611 (cena około 32 złotych). No i do tego koniecznie nowa linka, koszt rzędu 15 złotych.

    @Ala – hej, w tej cenie to bardzo przyzwoity wybór. Nie jest to mistrz w żadnej kategorii, ale reprezentuje solidny poziom jak za rower w tej cenie po prostu.

  • Sierpień 20, 2014

    Sławek

    Nie jestem specem w tych tematach, więc z dużą uwagą przeczytałem wszystkie merytoryczne informacje. Spodobał mi się Kellys 30 Cliff XD biało czerwony, do jazdy po ścieżkach rowerowych miejskich, leśnych. Teren raczej płaski. Pytanie może banalne. Czy warto wydać na niego 1400 zł czy poszukać czegoś innego.

  • Sierpień 20, 2014

    NG

    Trochę bałaganu się tu pojawia. Dlaczego w temacie o hamulcach pytacie o wybór konkretnego roweru? co ma jedno z drugim? Czy naprawdę ktoś uważa, że za wyborem konkretnego roweru będzie stał specyficzny rodzaj hamulca? Nie róbcie sobie jaj. Potem osoba szukająca wiedzy na temat hamulcy przedziera się przez setkę postów o wyższości Kellysa X nad Krossem Y.

  • Sierpień 20, 2014

    Sławek

    NG masz racje trochę się zagolopowałem. Miałem na myśli pytanie czy w tym modelu hamulce nie są kiepskiej jakości.

  • Sierpień 20, 2014

    NG

    Tak naprawdę właśnie komentarze pod postami stają się największą kopalnią wiedzy, bo sam temat to często tylko dobry wstęp do bardziej fachowej i pogłębionej dyskusji. Niestety, ale wiele pytań nie związanych z tematem czyni tę wiedzę trudno dostępną, a czasami bezwartościową, ze względu na to, że meteorytyka zupełnie się rozmywa. Wybór roweru to istotny problem. Powiedziałbym kluczowy. Myślę, że na blogu są bardziej pasujące do tego tematy. Pozdrawiam!

  • NG masz z jednej strony rację, z drugiej, to naturalna sprawa, że czasami dyskusje płyną w różnych kierunkach. I to też ma swój urok. Często jedno czyjeś zdanie w komentarzu, otwiera poboczny wątek, który jest dalej ciągnięty :)

    @Sławek – ale to fakt, że na blogu jest co najmniej kilka wpisów, gdzie lepiej byłoby zapytać o rower. Na przykład ten wpis:
    http://www.rowerowe-porady.pl/na-co-zwrocic-uwage-przy-kupnie-roweru/

    Ale nie róbmy już zamieszania. Tutaj Ci napiszę. Sam rower jest w porządku, ale nie podoba mi się polityka cenowa Kellysa. Sprzedają oni rowery dość drogo, by na koniec sezonu urządzać spore obniżki. Już teraz widzę w internecie model Cliff za 1300 złotych, a jeszcze jakby udało się stówkę opuścić, to cena zrobiłaby się dobra za ten model moim zdaniem.

  • Sierpień 21, 2014

    Sławek

    Dzięki za przekierowanie i dobre słowo :)

  • Sierpień 24, 2014

    Zdzichu

    Mam takie pytanie odnośnie hamulców, w artykule jest napisane że obsługa hamulców hydraulicznych jest skomplikowana, zawsze mi się wydawało że tam właściwie nie ma żadnej obsługi, po za wymianą klocków, o co chodzi z tym że po wymianie koło trzeba je od nowa regulować. W motocyklu miałem hamulec tarczowy i był on właściwie bezobsługowy. Z doświadczenia mam duże problemy z ustawianiem klocków w V-brejkach.

    I jeszcze taka sprawa, jeżdżę raczej niezbyt szybko i ostrożnie, nawet z górki nie rozpędzam się, a raczej przyhamowuję, co skutkuje tym że klocki bardzo szybko się zużywają, czy w takiej sytuacji klocki w tarczówkach były by bardziej trwałe.

  • Nigdzie we wpisie nie napisałem, że ich obsługa jest skomplikowana. Zwłaszcza, jeśli wszystko działa dobrze :) Ale mimo wszystko, konstrukcja takich hamulców jest bardziej skomplikowana od hamulców V-brake.

    Wymiana płynu hamulcowego czy odpowietrzanie hamulców, to nie są rzeczy, które zrobi się ot tak, od ręki. Potrzeba do tego wiedzy i znajomości konkretnego hamulca, no i troszkę doświadczenia.

    Regulacja klocków w V-brake, to banalna sprawa, nie wiem za bardzo gdzie tam można mieć problem, wystarczy pewna ręka :)

    http://www.rowerowe-porady.pl/jak-wyregulowac-hamulce-v-brake/

    Jeśli chodzi o szybkie zużywanie się klocków w hamulcach V-brake, to wystarczy zainwestować w lepsze klocki. Nie wiem jakich teraz używasz, ale jeśli piszesz, że jeździsz niezbyt szybko, to trochę byłoby dziwne, żeby dobre klocki szybko padały.

  • Sierpień 25, 2014

    NG

    Odnośnie hamulców hydraulicznych tarczowych to niestety, ale u siebie tak mam, że po każdym wyjęciu koła MUSZĘ odkręcić dwie śruby, hamulec się układa i je dokręcam. Inaczej będą klocki tarły o tarczę. Niestety, mam do dobrych hamulców tarczowych włożoną słabszą tarczę od innego hamulca i nie wiem czy to nie jest po części problemem. Tarcza jest nieco grubsza niż winna być.

    Chociaż u siostry w jej hamulcach, też po wyjęciu koła klocki nie są idealnie ułożone i ostatnio musiałem na nowo ułożyć jej zacisk. To nic skomplikowanego, ale jednak pewna upierdliwość. Jednak jest spora przewaga względem V-brake jeśli chodzi o jakość hamowania (czucie hamulca) oraz wytrzymałość klocków. W ekstremalnych warunkach v-braki kolegi, z którym jechałem ostatnio kilka ekstremalnych tras się kończyły, a ja dalej dobrze hamowałem.

    Z drugiej strony no właśnie – w przypadku awarii jest lekka dupa. Musimy co nieco o obsłudze takiego hamulca wiedzieć. Dodatkowo od czasu do czasu odtłuścić tarczę, być może delikatnie przeszlifować klocki. Przy wyjmowaniu koła pamiętać o zatyczce wkładanej w zacisk, aby nie doprowadzić do zapowietrzenia. Jest trochę zachodu. Do tego pewnie od czasu do czasu trzeba wymienić lub uzupełnić płyn. Coś za coś. Osobiście nie wróciłbym do V-brake, ale jeśli ktoś nie korzysta z roweru w sposób mocno sportowy, to z powodzeniem można dalej korzystać z tego rozwiązania.

  • Sierpień 25, 2014

    Zdzichu

    W minusach przy hamulcach tarczowych jest napisane, że regulacja jest trudniejsza niż przy V-brejkach. Już samo napisanie takiego artykułu o regulacji, świadczy o banalnie prostej regulacji, nie wiem więc czy jest trudniejsza regulacja przy hamulcach tarczowych, przeczytałem oczywiście również artykuł na ten temat.

    Używałem różnych klocków, takich czarno-czerwonych jak są na zdjęciu w tamtym artykule również. Jeżdżę niezbyt szybko ale często hamuję, jeżdżę dużo po mieście co samo w sobie wymaga częstego hamowania, poza tym robię krótkie odcinki, bo muszę się często zatrzymywać (takie zajęcie), na zjazdach z górek również hamuję, najbardziej zużywają się przy jeździe w deszcz, kiedy dostaje się woda z ziarnami piasku.

  • Sierpień 25, 2014

    Zdzichu

    @NG
    Tak jak pisałem wyżej miałem do czynienia z hamulcem tarczowym w motocyklu, ale nie miałem z rowerem, chodzi mi głównie o szybkość zużywania w stosunku do V. W stosunku do motocyklowego wygląda to bardzo delikatnie, tarcze są niewielki cienkie i klocki małe i cienkie. To że są lepsze już się dowiedziałem.

    I jeszcze mam pytanie odnoście średnicy tarcz, czy te większe są lepsze, bo widziałem że nawet w lepszych hamulcach (firmowo) są mniejsze tarcze.

  • Sierpień 25, 2014

    NG

    Tak, klocki w tarczach są znacznie trwalsze.

  • Wiadomo, że w rowerach nie jest potrzebna technologia taka jak w motocyklach. Mamy dużo mniejsze prędkości oraz dużo mniejszą masę własną pojazdu. To i hamulce są trochę delikatniejsze.

    Ale jeśli kupisz porządne hamulce, a nie najtańsze na rynku, to nie ma co się obawiać o moc hamowania i niezawodność.

    Jeśli chodzi o średnicę tarcz hamulcowych, to standardem do jazdy rekreacyjnej oraz XC jest 160 mm. Większe tarcze zapewniają większą siłę hamowania, ale stosuje się je raczej w ekstremalnych sportach typu Downhill.

    Ewentualnie można pomyśleć o tarczy 180 mm na przód i 160 mm na tył, tak wielu producentów zakłada tarcze w topowych modelach.

  • Sierpień 26, 2014

    Zdzichu

    Dzięki za odpowiedzi. Tak właściwie to bardziej o to mi chodziło czy są trwalsze, bo jeżeli zużywały by mi się tak szybko jak klocki V;-breków a w dodatku może i droższe to wymiana była by bezsensowna.

  • Sierpień 28, 2014

    Pan Luto

    Nie wiem czy ktoś na to zwrócił uwagę, ale w hamulcach tarczowych klocki troszkę trą o tarcze. Jest to normalne zjawisko, bo przecież nie ma żadnej sprężyny która by te klocki cofnęła gdy puścimy dźwignię hamulca. Ten sam efekt jest w samochodach i motocyklach, klocki trą o tarcze podczas jazdy. Teoretycznie można to idealnie wyregulować, ale to są dziesiąte części mm, każde wyjęcie i założenie koła już psuje tą regulację. Zresztą im dalej odsuniemy klocki od tarczy, np cały milimetr, to na dźwigni będziemy mieli ogromny skok.

    Osobiście mam 3 rowery, i ten na tarczach (linka) hamuje najgorzej. Najlepiej o dziwo scott cantilever, potem kross v-brake. Natomiast muszę przyznać, najlepiej wygląda rower na tarczach.

  • Sierpień 30, 2014

    Anonim

    Rower jest do jeżdżenia, a nie do hamowania.

  • @Anonim – no jasne, a samoloty są do latania, ale już nie do lądowania :D

  • Wrzesień 3, 2014

    Kuba

    Ja na moje cantilever shimano stx (z 1994) nie mogę narzekać, nawet hamują lepiej niż v-brake alhonga z mojego starego roweru.

  • Wrzesień 3, 2014

    Adam

    Dlaczego V-brake są uniwersalne? Ich działanie zależy od pogody, tak jak wszystkich hamulców szczękowych.

  • Wrzesień 3, 2014

    Radziu

    @Pan Luto
    W zasadzie we wszystkich hamulcach tarczowych w rowerze z jakimi miałem styczność, w komplecie z klockami była sprężynka rozpychająca klocki. Wygląda ona na ogół jakby blacha złożona na pół, a następnie wycięty kształt mniej lub bardziej przypominający literę C.

    W nowych avidach zdaje się, że w klockach będzie magnes trzymający klocek i tłoczek w kupie.
    Klocek nie ma prawa trzeć o tarczę, bo będziesz cały czas słyszał dzyń-dzyń.

    Konieczność regulacji zacisku po zdjęciu koła to przywara kiepskich piast i zamykaczy na osi 9 mm.
    Jeśli ktoś szuka tanich i dobrych hamulców tarczowych, minimum to shimano m615
    Najlepszy kompromis cena/jakość to obecnie m675

  • Wrzesień 3, 2014

    Jacek

    Nie zgodzę się z tym, że tarczówki trudniej wyregulować niż v-brake. Jest zupełnie na odwrót. W przypadku tarcz to odkręcenie dwóch śrubek, naciśnięcie klamki i dokręcenie śrubek.
    Regulacja vałek to masakra…

  • Wrzesień 3, 2014

    Piotr

    Są jeszcze mini-V m.in. do klamek szosowych.
    Tarczowe lepsze ale czy do końca? Niby w błocie są bezkonkurencyjne, ale co zrobisz jak się zetrą klocki? W V-kach podciągniesz linkę. No i sama wymiana klocków w V jest zdecydowanie lepsza. Poza tym klocki są dopychane przez sprężynki i te mogą się zmielić pomiędzy tarczami, a wystarczy pojeździć dłużej po błocku.

    Żeby V-ki tak nie zużywały obręczy, to się kupuje miękkie klocki.
    Mi tarcze i do tego hydrauliczne nijak działały. W końcu wymieniłem je na tarcze mechaniczne. Ponoć lepsze hydrauliki można normalnie regulować.

  • Wrzesień 3, 2014

    smerek

    Mam stary rower szosowy Monark, przenicowany na rower miejski, starego typu hamulce (zawsze odnawiane klocki). Ale chciałbym zamontować ,,jakoś”, inne skuteczniejsze. Bo przyznam, w jeździe ciasnej, skuteczność ich jest minimalna. Trzeba bardzo uważać. Czy jest jakiś pomysł, patent?

  • Wrzesień 4, 2014

    sebacbr

    do Piotra z 3 września: wymiana z hydrauliki na mechanikę to jak cofnięcie się w czasie. No cóż, jeśli ktoś lubi to proszę bardzo. Widać że kolega o mechanice jako takiej niewiele ma pojęcia. Nieśmiało dodam, że jeśli chodzi o „zdecydowanie lepszą” wymianę klocków V, to jest ona zdecydowanie lepsza jak się wogóle nie wie co się robi. Pozdro mechaniku :)

  • Wrzesień 4, 2014

    Radziu

    W tarczówkach wymiana klocków ogranicza się do wykręcenia jednej śruby (lub wyciagnięcia zawleczki) i podmiany okładzin. W V należy odkręcić po jednej śrubie na klocek – nie widzę tu przewagi V.

    Co do argumentu, ze hydrauliki nie naprawisz na trasie: jeśli w V uszkodzisz klamkę i zerwiesz pancerz oraz linkę – też w trasie nie naprawisz, jeśli nie masz po sztuce w zapasie.

    Odpowietrzanie tarczówek to banał, potrzebny jedynie dot/olej mineralny, plaski klucz, śrubokręt oraz strzykawka i wężyk do pompki akwarystycznej.

  • Wrzesień 4, 2014

    Jan Piątkiewicz

    Wiele osób boi się tarczówek hydraulicznych, spodziewając się iż są bardzo skomplikowane i drogie w eksploatacji. To oczywiście bzdura, jeśli umiemy o nie zadbać – warto przeczytać, jak unikać najczęstszych usterek hamulców http://www.dobrerowery.pl/blog/problemy-z-hamulcami-tarczowymi-skad-sie-biora

  • Wrzesień 7, 2014

    dazla

    Myślę że rodzajów hamulców jest tyle aby każdy mógł dobrać coś do swoich potrzeb. Zresztą jak widać rynek szybko sam weryfikuje przydatność danego rodzaju hamulca. W swoim życiu miałem okazję dłużej pojeździć na Cantilever-ach, V-brake-ach oraz krócej na tarczach mechanicznych oraz tarczach hydraulicznych. Na przykład Cantilever-ów nie chciał bym już mieć w swoim rowerze bo zawsze miałem z nimi masę kłopotów jeśli chodzi o dobre wyregulowanie z zachowaniem zadowalających sił hamowania. W V-brake-ach jest o niebo lepiej, chociaż wady hamulców „obręczowych” pozostają.

    Tarcze to zupełnie inna historia żeby nie powiedzieć inna filozofia. Już dawno temu stwierdzono że hamulec tarczowy w postaci jaką powszechnie spotykamy, jest najsprawniejszym i najskuteczniejszym rodzajem hamulca że względu na korzystny rozkład sił hamujących. Do tego posiada zwartą budowę a co za tym idzie – niską masę, i jest najlepiej ze wszystkich wychładzającym się hamulcem. Najogólniej rzecz ujmując jest to najbardziej wydajny rodzaj hamulca.

    Różnica między tarczą sterowaną mechanicznie a hydraulicznie? Kto jeździł ten wie. Sterowanie hydrauliczne jest bardzo precyzyjne i stabilne w swoim działaniu, i na etapie konstrukcyjnym daje możliwość bardzo dokładnego dopracowania charakterystyki hamulca. Linka za to jest tańsza i większości śmiertelników wystarcza :) Oczywiście, jak już wcześniej napisano, bardzo dużo zależy od producenta i od klasy hamulców.

    Jeśli chodzi o hamulce rolkowe to są coraz lepsze. Shimano – ojciec i matka rowerowych hamulców rolkowych- co jakiś czas wprowadza coraz to większe średnice samych elementów hamujących oraz coraz większe radiatory. Daje to coraz większą siłę hamowania, coraz lepsze chłodzenie i … niestety coraz większą masę :) Ale w mieszczuchach i E-rowerach ma to mniejsze znaczenie niż w „wyczynówkach”.

    Sławku, nadal nie widzę opisu klasycznych hamulców bębnowych. Dawniej były bardzo rzadko spotykane, ale od czasu rozkwitu importu „używek” z zachodu stały się znane, zwłaszcza wśród wielbicieli holendrów. Warto o nich wspomnieć bo to dobre hamulce. Jeśli chodzi o skuteczność i niezawodność, to dla mnie są zaraz po tarczach. W Europie oferuje je przede wszystkim Sturmey-Archer.

  • Wrzesień 7, 2014

    dazla

    Nie będę pisał jak ten „Sławek” się tam znalazł bo i tak nie uwierzysz :) Oczywiście przepraszam i poprawiam się ŁUKASZU :)

  • Na pewno w swoim czasie pojawi się również wzmianka o hamulcach bębnowych.

  • Wrzesień 16, 2014

    Q

    Co do Torpedo – niestety łańcuch nie musi się zerwać, żeby przestały działać, ale wystarczy że spadnie (co niestety często – dużo częściej niż zerwanie łańcucha – się zdarzyć może przy próbie nagłego ruszenia lub przyspieszenia w ruchu miejskim) – a wtedy klops, przejeżdżanie ulicy na inercji i hamowanie butami.

Zostaw komentarz