Oświetlenie roweru – przepisy

Oświetlenie to obowiązkowe wyposażenie każdego roweru (w nocy). Nie każdy o tym pamięta i niestety wieczorami czy w nocy(!) można na naszych ulicach czy ścieżkach rowerowych spotkać sporo „batmanów„, który myślą, że jeżeli oni widzą, to ich też widać. Oczywiście takie podejście jest bardzo niebezpiecznie. Brak oświetlenia to jeden z grzechów głównych rowerzystów. I ja nie rozumiem tłumaczeń, że zapomniałem lampek, że baterie się wyładowały, że miałem wyjść z domu na chwilkę, ale się przeciągnęło. Trzeba dbać o oświetlenie roweru i już. Wokół oświetlenia roweru narosło również wiele mitów i niedomówień. Dlatego postaram się przedstawić najważniejsze przepisy dotyczące tego tematu.

Wpis powstał w 2011 roku

Ale odświeżyłem go o najnowsze przepisy i informacje

Jakie powinno być oświetlenie roweru według przepisów obowiązujących w Polsce?

Rozporządzenie Ministra Transportu z 6.06.2013 w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz ich niezbędnego wyposażenia, Dz. Ustaw 2013 poz. 951

Art. 53, ust. 1. Rower oraz wózek rowerowy powinny być wyposażone:

1. z przodu – w jedno światło barwy białej lub żółtej selektywnej;
2. z tyłu – co najmniej w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz co najmniej w jedno światło pozycyjne barwy czerwonej, które może być migające.

Dodatkowo, przepisy regulują kwestię zamocowania oświetlenia. Nie musi być ono założone do roweru, jeśli jest jasno. Wiem, że są osoby, które np. skaczą na rowerach i zamontowane oświetlenie bardzo szybko by się urwało. Ale nawet w takich przypadkach zalecam wożenie lampek w plecaku, ponieważ nigdy nie wiadomo jak potoczy się dzień i może nas zaskoczyć noc.

Art. 53, ust. 5, p. 1a Dopuszcza się aby światła pozycyjne roweru były zdemontowane, jeżeli kierujący tym pojazdem nie jest zobowiązany do ich używania podczas jazdy.

Jak może skończyć się jazda bez oświetlenia, dobrze widać na tym nagraniu. Proponuję obejrzeć na pełnym ekranie, będzie ciut lepiej widać.

Oglądając to nagranie, przypomina mi się gorący ostatnio temat kamizelek dla pieszych, poruszających się w terenie niezabudowanym. Rowerzyści nie mają obowiązku jazdy w kamizelkach odblaskowych. Wystarczy przepisowe oświetlenie. Ze swojej strony mogę jedynie poradzić, że jeżeli planujesz jechać po takiej drodze, jak ci kaskaderzy powyżej – dobrze jednak taką kamizelkę założyć. Lampki sporo dają, ale w światłach nadjeżdżających z naprzeciwka pojazdów, mogą zginąć. Tym bardziej, że nie musi to być samochodowa kamizelka-fruwajka, tylko można kupić jakąś sensowną, dobrze skrojoną i wyglądającą kamizelkę.

Czasami w rowerowych dyskusjach pojawia się pytanie, czy trzeba mieć zapalone lampki przez całą dobę (tak jak kierowcy samochodów i motocykli). Tę kwestię reguluje Prawo o Ruchu Drogowym.

Prawo o Ruchu Drogowym z dnia 30 sierpnia 2012

Art. 51, ustęp 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza.

ALE:

Art. 51, ustęp 6. Przepisów ust. 1 nie stosuje się do kierującego pojazdem, który nie jest wyposażony w światła mijania, drogowe lub światła do jazdy dziennej. Kierujący takim pojazdem w czasie od zmierzchu do świtu lub w tunelu jest obowiązany używać świateł stanowiących obowiązkowe wyposażenie pojazdu.

W rowerze nie mamy świateł mijania, drogowych czy do jazdy dziennej – zatem rowerowe oświetlenie należy mieć włączone jedynie w nocy oraz w podczas jazdy w tunelu (co jest całkowicie zrozumiałe). Do tego dochodzi kwestia złych warunków pogodowych. Z tego co wiem, nigdzie w przepisach nie ma o tym wzmianki, ale rowerzyści powinni zapalać lampki również wtedy, gdy jest mgła, deszcz czy opady śniegu. Dla własnego bezpieczeństwa, ponieważ ludzki wzrok w takich warunkach potrafi płatać figle i kierowca może nas nie zauważyć.

Mam jeszcze dla Was garść innych przepisów z Rozporządzenia o warunkach technicznych pojazdów.

Art. 56, ust. 5. Światła czerwone nie mogą być widoczne z przodu, a światła białe (żółte selektywne) z tyłu.

Czasami zdarzy się zobaczyć takiego agenta, który zamieni przednią lampkę z tylną, albo będzie miał dwie czerwone lampki. Takie ustawienie świateł potrafi bardzo zmylić, zwłaszcza gdy będzie się dojeżdżać do skrzyżowania.

Artykuł 56 dopuszcza również stosowanie świateł odblaskowych barwy żółtej zamocowanych na kołach roweru i na pedałach. Można również stosować białe odblaski z przodu roweru. Dopuszcza się również stosowanie pasków odblaskowych na boku opony.

Dość często pojawia się też pytanie, czy można stosować świecące nakrętki na wentyle. Według przepisów, takie nakrętki nie są legalne, ponieważ można stosować jedynie to, co znajduje się w Rozporządzeniu. Tutaj przyznam Wam szczerze, że jestem w kropce. Z jednej strony takie wentyle zwiększają widoczność roweru, z drugiej strony mogą działać myląco na kierowców. Do niedawna paski odblaskowe na oponach były niezgodne z przepisami, ale i tak życie pokazało, że bardzo dużo osób miało takie opony i nikt się tym nie przejmował. W końcu ustawodawca dostosował przepisy, by można było je legalnie stosować. Być może tak będzie ze świecącymi wentylami, choć powtórzę, że nie jestem specjalnie do nich przekonany.

Spodobał Ci się ten wpis?

Zapisz się na newsletter, otrzymasz informacje o nowych rowerowych artykułach.

Otrzymasz również e-book "10 sprytnych rowerowych porad".

 
 

15 komentarzy

  • Październik 3, 2011

    Anonymous

    A jak mam z przodu 3 lampki (3 używana tylko do jazdy po lesie lub jako światła „długie”) i z tyłu mam 2 lampki czerwone po bokach roweru to mogę dostać mandat lub coś? Bo moim zdaniem jest to trochę dziwne, że można mieć tylko 1 światło z tyłu i przodu.

  • Październik 4, 2011

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Myślę, że jeżeli tylko nie oślepiasz innych uczestników ruchu – to mandatu nie dostaniesz.

    Ale co do formalnej interpretacji – musiałbym popytać, bo faktycznie brakuje tam stwierdzenia „co najmniej”.

  • Październik 10, 2011

    Mike

    Przypomniało mi się coś ciekawego odnośnie oświetlenia. Proszę sobie wpisac to na youtube: Project Aura: Bicycle Safety Lighting System
    Coś pięknego, chciałbym to móc sobie zamontować na rowerku:)

  • Październik 12, 2011

    Łukasz Więcek

    Szkoda, że nie została poruszona kwestia bocznego oświetlenia roweru. Chciałem właśnie w najbliższym czasie przygotować na swoim blogu coś podobnego do wspomnianego wyżej Projektu Aura, ale mam wątpliwości, czy takie coś jest u nas legalne.

    Z tego, co się orientuję, na pewno po bokach można używać pomarańczowych odblasków, więc ewentualnie brałbym pod uwagę tylko ten kolor. Pytanie tylko, czy muszą to być koniecznie odblaski, czy też mogłyby to być diody?

  • Październik 14, 2011

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Trzeba by zapytać kogoś z drogówki co o tym myślą. Z tego co kojarzę wszelkie diody na kołach nie są dozwolone, ale żyjemy w tak dziwnym kraju, że równie dobrze może to zależeć od widzimisię policjanta.

  • Październik 26, 2011

    Anonymous

    jeździłem z diodami na kołach i no problemo. Samochody ganiają za bycie choinką, na mnie tylko się gapili.

  • Październik 26, 2011

    Jarek

    „Z tego, co się orientuję, na pewno po bokach można używać pomarańczowych odblasków” Nie wydaje mi sie, ze takie rzeczy sa w ogole regulowane prawniem bo po co? Bez przesady. Odblaskowe paski na oponach sa zwykle biale. Wydaje mi sie, ze nie warto przesadzajc z zamienianiem sie w choinke. Ja mam lampke z przodu, z tylu, duze powierzchniowo odblaski, odblaski na szprychach i oponach i jak kiedys zobaczylem swoj rower w swietle reflektorow, to sie troche przestraszylem – to na pewno wystarczy.

  • Październik 17, 2013

    bartula

    czy jazda z czołówką zamiast lampki z przodu jest dozwolona?

  • Październik 17, 2013

    Łukasz - Rowerowe Porady

    Według przepisów, światła pozycyjne przednie muszą być umieszczone na wysokości od 25 do 150 cm nad ziemią. Czyli czołówka się na to nie łapie. Poza tym nie jest to mimo wszystko wyposażenie roweru.

    Rozwiązaniem jest montaż małej, taniej lampki w rowerze + jazda z czołówką.

  • Grudzień 2, 2013

    Marek

    Bywa sporo bzdurnych czy dziwnych przepisów ale wymagania oświetlenia roweru dokładnie jak w opisie są uzasadnione.

    Tylne światło może migać – z tyłu widzimy rower dłużej – nawet przy dużej różnicy prędkości doganianie roweu trwa wystarczająco długo, żeby widzieć kilka mignięć a miganie wzmaga uwagę oraz pozwala trochę wydłużyć żywotność baterii.

    Ale miganie przedniego światła nie jest dozwolone słusznie. Wjeżdżając na drogę z pierwszeństwem przejazdu spoglądamy w lewo ułamek sekundy. Widzimy światło samochodu, który jest jeszcze daleko, wjeżdżamy. Decyzja czy nacisnąć hamulec, czy gaz trwa krótką chwilę. Co będzie, jeżeli blisko nadjeżdża rowerzysta, którego przednia lampka jest między mrugnięciami? – będzie bum.

    Czołówka – jak sama nazwa wskazuje – ułatwia czołowe zderzenie z rowerzystą. W warunkach trudnej widoczności widzimy zarys bliskich przedmiotów oraz tylko światła dalszych pojazdów. Wypartrując krawędź drogi kilka metrów przed swoim kołem widzimy całość drogi w perspektywie skośnej do dołu. Czyli światła pojazdów przed nami im dalej, tym wyżej. Czyli kiedy mijamy rowerzystę ze światłem nisko nad drogą a za nim jedzie drugi z czołówką (lub o zgrozo obok) – ten drugi lokalizuje się daleko na horyzoncie. Pół biedy na zwykłej ogólnej drodze. Gorzej na tzw. ścieżce rowerowej – zawsze za wąskiej, pełnej niespodzianek i pułapek- przeszkód jak niespodziewane grupki pieszych, zza których może się ukazać nagle świr z migającą czołówką.

  • Czerwiec 6, 2014

    Kazi

    A ja cały czas pomykałem z czołówką, nie wspominając już o tylnym oświetleniu, którego brakowało.

  • Lipiec 8, 2014

    Rafał

    Czy czerwone światło odblaskowe jest rzeczywiście potrzebne, kiedy obok jest zwykłe elektryczne?

  • Lipiec 9, 2014

    Dziadek inżynier

    Przepisy wymagają. Czy to ma sens? W ważnych sprawach stosuje się podwójne zabezpieczenia. Możesz nie zauważyć, że tylne światło przestało działać.
    Jest jeszcze jedna sytuacja o której warto pomyśleć.

    Mijają się dwa samochody. Kierowcy widzą wzajemnie swoje światła i bardzo krótki odcinek drogi przed sobą. Aktywne tylne światło rowerzysty może być słabo widoczne w kontraście z oślepiającym światłem mijania pojazdu jadącego z naprzeciwka. W tej sytuacji odblask w światłach mijania pojazdu doganiającego rowerzystę może być dla niego wcześniej widoczny niż aktywne światło.

    Zresztą większość lampek diodowych ma wbudowane odblaski.

  • @Rafał @Dziadek Inżynier – nie wiem właśnie, czy odblask wbudowany w tylną lampkę łapie się do wymagań.

    Generalnie mało kto ma z tyłu odblask, bo jeżdżą z lampką (albo z niczym, często spotykam takich batmanów nocą). Ja też nie mam odblasku, jakieś właściwości odblaskowe moja tylna lampka ma, ale na pewno nie takie jak pełnoprawny odblask.

    W każdym razie powinno się, ale przepisy sobie, życie sobie.

    P.S. W samochodach mimo, że masz światła, to odblaski też są obowiązkowe i są w każdej lampie dodatkowo zamontowane.

  • Lipiec 10, 2014

    Dziadek inżynier

    Norma na jakość światła tylnego rowerzysty jest w kodeksie dość enigmatycznie określona – „widoczne co najmniej z odległości 400 m w nocy, w dobrych warunkach widoczności” (chyba nawet papieros by się załapał) a na skuteczność odblasku normy nie znalazłem.

    Gołym okiem widać różnice materiału optycznego w droższych i tańszych lampkach, można sobie sprawdzić latarką.

    W warunkach nagminnego braku oświetlenia, policjant raczej się nie czepia jakości, jeżeli takowe nie jest w widoczny sposób nieskuteczne.
    Jak chcesz mieć pewność – postaw rower obok zaparkowanego samochodu, odejdź 50 m, poświeć latarką – jak różnica będzie drastyczna, przykręć dodatkowy odblask albo naklej na tylne widełki pasek folii odblaskowej (takiej do słupków i znaków).

Zostaw komentarz